
Podział udziałów po połowie to najczęstszy wybór dwóch founderów, bo na starcie wydaje się jedynym uczciwym rozwiązaniem. Problem pojawia się w dniu, w którym przestajecie się zgadzać, bo Kodeks spółek handlowych nie daje wtedy żadnemu z Was głosu decydującego, a większość ustawowych dróg rozstania przy podziale 50/50 jest po prostu zamknięta. Umowa wspólników 50/50 odpowiada na ten moment z wyprzedzeniem: kto rozstrzyga, w jakiej kolejności, w jakim terminie i po jakiej cenie jeden z Was może odkupić drugiego.
Ten przewodnik jest napisany dla founderów, którzy zakładają spółkę z o.o. we dwóch albo już ją prowadzą po równo. Znajdziesz tu progi głosowania policzone dla różnych struktur, mapę tego, co ustawa daje w konflikcie i czego nie daje, 13 mechanizmów anti-deadlock z oceną, gdzie każdy z nich działa, procedurę krok po kroku, zasady wyceny, kary umowne i formę, porównanie 50/50 z 51/49 oraz plan działania na wypadek, gdy konflikt już trwa.
Umowa wspólników 50/50 to umowa zawierana przez dwóch wspólników spółki z o.o., z których każdy ma połowę udziałów, obok umowy spółki. Określa sposób podejmowania decyzji, procedurę na wypadek pata decyzyjnego (deadlock), zasady wyceny i wykupu udziałów oraz obowiązki wspólników wobec siebie. To umowa nienazwana oparta na swobodzie umów (art. 353¹ Kodeksu cywilnego), która wiąże wyłącznie jej strony i nie jest składana do KRS.
W obrocie spotkasz kilka nazw tego samego dokumentu: umowa wspólników, porozumienie wspólników, umowa founderów, shareholders' agreement albo po prostu SHA. Kodeks spółek handlowych nie reguluje jej wprost. Orzecznictwo od lat uznaje jednak umowy wspólników dotyczące współdziałania w sprawach spółki za dopuszczalne, a ich skuteczność zależy od dwóch rzeczy: precyzji zapisów i tego, czy zabezpieczenia, które mają działać na poziomie spółki, trafiły także do umowy spółki.
Mechanizmy, które zmieniają sposób głosowania, skład organów albo zbywalność udziałów, działają wobec spółki tylko wtedy, gdy są zapisane w umowie spółki. Wpisane wyłącznie do umowy wspólników tworzą jedynie zobowiązanie między Wami.
W praktyce najlepiej działają dwa spójne dokumenty: umowa spółki z mechanizmami korporacyjnymi i umowa wspólników z procedurą, wyceną i sankcjami. Każda klauzula umowy wspólników, która zakłada określone zachowanie spółki albo jej organów, powinna mieć swój odpowiednik w umowie spółki.
Pat decyzyjny (deadlock) to sytuacja, w której spółka nie może podjąć wymaganej decyzji, bo głosy rozkładają się po równo. W spółce z o.o. uchwały wspólników zapadają bezwzględną większością głosów (art. 245 KSH), czyli wymagają więcej niż połowy głosów. Przy podziale 50/50 głos przeciw głosowi daje remis, a remis oznacza brak uchwały.
Kodeks spółek handlowych nie definiuje pata i nie przewiduje sposobu jego rozstrzygania na zgromadzeniu wspólników. Głos decydujący zna tylko w zarządzie, i to wyłącznie wtedy, gdy wprowadzi go umowa spółki (art. 208 § 8 KSH). Każdy inny mechanizm musicie zbudować sami, a najłatwiej zrobić to wtedy, gdy jeszcze nie ma o co się spierać.
Struktura udziałów decyduje o tym, kto podejmuje zwykłe uchwały, a kto blokuje uchwały wymagające dwóch trzecich albo trzech czwartych głosów (art. 245 i art. 246 § 1 KSH). Przy minimalnym kapitale 5 000 zł podzielonym na 100 udziałów po 50 zł (art. 154 § 1 i § 2 KSH) wygląda to tak:
Ostatni punkt to błąd, który powtarza się w poradach o uprzywilejowaniu udziałów. Jeżeli chcecie tylko rozstrzygać remisy w sprawach bieżących, wystarczy uprzywilejować jeden udział. Mechanizm wymaga umowy spółki, w której wspólnik może mieć więcej niż jeden udział, a wszystkie udziały są równe (art. 153 KSH), bo uprzywilejowanie głosu może dotyczyć tylko udziałów o równej wartości nominalnej (art. 174 § 3 KSH).
W spółce 50/50 obaj wspólnicy zwykle zasiadają w zarządzie, więc konflikt właścicielski łatwo przenosi się na bieżące prowadzenie firmy. Domyślne zasady KSH dla wieloosobowego zarządu tego nie rozwiązują:
Remis na zgromadzeniu nie zwalnia zarządu z obowiązków sprawozdawczych. Zwyczajne zgromadzenie wspólników musi się odbyć w ciągu 6 miesięcy po zakończeniu roku obrotowego (art. 231 § 1 KSH), a sprawozdanie finansowe podlega zatwierdzeniu najpóźniej w tym samym terminie (art. 53 ust. 1 ustawy o rachunkowości). Jeżeli sprawozdanie nie zostanie zatwierdzone, zarząd składa je w rejestrze sądowym w ciągu 15 dni po upływie terminu na zatwierdzenie, a następnie ponownie w ciągu 15 dni od zatwierdzenia (art. 69 ust. 2 ustawy o rachunkowości). Niezatwierdzone sprawozdanie widzi w rejestrze każdy bank, kontrahent i inwestor w badaniu due diligence.
W spółce 50/50 bez umowy wspólników prawie każda ustawowa droga rozstania jest zablokowana. Wyłączenie wspólnika wymaga po stronie żądającej więcej niż połowy kapitału, przymusowe umorzenie uchwałą zablokuje sam wspólnik, którego dotyczy, sprzedaż udziałów zależy od kupca gotowego wejść w połowę skonfliktowanej spółki, a sąd rozwiązuje spółkę tylko jako ostateczność. Zostają negocjacje albo mechanizm, który spisaliście wcześniej.
Sąd może wyłączyć wspólnika ze spółki z ważnych przyczyn dotyczących tego wspólnika, na żądanie wszystkich pozostałych wspólników, jeżeli ich udziały stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego (art. 266 § 1 KSH). Umowa spółki może przyznać to prawo mniejszej liczbie wspólników, ale tylko takim, których udziały również stanowią więcej niż połowę kapitału (art. 266 § 2 KSH).
Wspólnik z dokładnie 50% udziałów tego progu nie spełnia, a umowa spółki nie może go obniżyć. W dwuosobowej spółce 50/50 żaden ze wspólników nie pozwie więc drugiego o wyłączenie, niezależnie od tego, jak poważne są zarzuty. Przy 51/49 wspólnik większościowy takie powództwo wniesie. Cenę przejęcia udziałów wyłączonego wspólnika ustala wtedy sąd na podstawie ich rzeczywistej wartości w dniu doręczenia pozwu (art. 266 § 3 KSH), a jeżeli cena nie zostanie zapłacona w terminie wyznaczonym przez sąd, orzeczenie o wyłączeniu staje się bezskuteczne (art. 267 § 1 KSH).
Umorzenie udziałów jest możliwe tylko wtedy, gdy przewiduje je umowa spółki, a przesłanki i tryb umorzenia przymusowego muszą być w niej opisane (art. 199 § 1 KSH). Umorzenie wymaga uchwały zgromadzenia wspólników z uzasadnieniem i wynagrodzeniem nie niższym od wartości przypadających na udział aktywów netto z ostatniego sprawozdania finansowego, pomniejszonych o kwotę przeznaczoną do podziału między wspólników (art. 199 § 2 KSH).
W spółce 50/50 ta ścieżka jest praktycznie martwa. Art. 244 KSH wyłącza wspólnika od głosowania tylko w zamkniętym katalogu spraw: jego odpowiedzialności wobec spółki, w tym absolutorium, zwolnienia z zobowiązania wobec spółki i sporu między nim a spółką. Przy uchwale o umorzeniu jego własnych udziałów wspólnik co do zasady głosuje, ma 50% głosów i uchwała nie zapada.
Działającą wersją jest umorzenie automatyczne. Umowa spółki może stanowić, że udział ulega umorzeniu w razie ziszczenia się określonego zdarzenia, bez uchwały zgromadzenia wspólników (art. 199 § 4 KSH). Uchwałę o obniżeniu kapitału podejmuje wtedy zarząd, chyba że umorzenie następuje z czystego zysku, które obniżenia kapitału nie wymaga (art. 199 § 5 i § 6 KSH). Przy dwuosobowym zarządzie w konflikcie także ta uchwała może nie zapaść, dlatego umorzenie automatyczne trzeba połączyć z głosem decydującym prezesa albo zaplanować finansowanie z czystego zysku. Zdarzenie wywołujące umorzenie, np. prawomocnie stwierdzone naruszenie zakazu konkurencji, musi trafić do umowy spółki, zanim pojawi się konflikt.
Każdy wspólnik może co do zasady sprzedać swoje udziały w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi (art. 180 § 1 KSH). W praktyce trudno jednak znaleźć kupca na 50% spółki pogrążonej w pacie, a umowa spółki może dodatkowo uzależnić zbycie od zgody spółki albo w inny sposób je ograniczyć (art. 182 § 1 KSH). Jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, zgody udziela zarząd na piśmie, a po odmowie sąd rejestrowy może pozwolić na zbycie z ważnych powodów, przy czym spółka może wskazać innego nabywcę (art. 182 § 3 i § 4 KSH). Zablokowany zarząd oznacza więc kolejne miesiące postępowania.
Sąd może rozwiązać spółkę na żądanie wspólnika albo członka organu spółki, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki (art. 271 pkt 1 KSH). Trwały pat między wspólnikami o równych udziałach może być taką przyczyną, ale sam konflikt nie wystarczy.
Praktyka orzecznicza Sądu Najwyższego wyznacza tu wyraźne granice:
Rozwiązanie spółki oznacza likwidację całego przedsiębiorstwa, a nie tylko koniec relacji między wspólnikami. Dla działającej, rentownej firmy to zwykle najdroższe z możliwych zakończeń, dlatego pozew z art. 271 KSH warto traktować jako środek ostatni, a nie sposób na wynegocjowanie lepszej ceny za udziały.
W konflikcie przydają się dwa uprawnienia, ale żadne z nich nie kończy pata:
Zespół Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przygotował projekt nowelizacji KSH, który wprowadza powództwo wspólnika o ustąpienie ze spółki (projektowany art. 269¹ KSH). Według projektu sąd mógłby orzec ustąpienie wspólnika, jeżeli zachodzi ważna przyczyna uzasadniona stosunkami między wspólnikami albo między wspólnikiem a spółką, prowadząca do rażącego pokrzywdzenia wspólnika, a udziały byłyby wykupione po wartości godziwej ustalonej przez sąd. Na dzień stanu prawnego to wyłącznie projekt, a nie obowiązujące prawo [X: sprawdź status projektu art. 269¹ KSH w dniu publikacji]. Nawet jeżeli wejdzie w życie, będzie procesem sądowym z niepewnym wynikiem i ceną ustalaną przez biegłego. Umowa wspólników pozwala ustalić te same rzeczy wcześniej, bez procesu i na Waszych warunkach.
Masz spółkę 50/50 bez umowy wspólników albo z umową spółki z gotowego wzoru?
Prześlij nam umowę spółki, a jeśli istnieje, także umowę wspólników. Wskażemy 5 ryzyk gratis: gdzie remis zablokuje uchwałę albo zarząd, czy klauzule wykupu mają właściwą formę i czy zabezpieczenia z umowy wspólników mają swój odpowiednik w umowie spółki. Wycenę dokumentów dostaniesz do 60 minut w dni robocze. Cena z góry, bez stawki godzinowej.
Klauzula anti-deadlock to postanowienie, które określa, kiedy w spółce powstaje pat decyzyjny i co dzieje się dalej. Mechanizmy dzielą się na dwie grupy: takie, które pozwalają podjąć decyzję i zachować strukturę 50/50 (eskalacja, mediacja, ekspert, głos decydujący), oraz takie, które kończą pat zmianą właściciela (opcje call i put, shotgun, Texas shootout, wspólna sprzedaż spółki). Polskie prawo ich nie nazywa, więc ich skuteczność opiera się na swobodzie umów i precyzji zapisu.
Wybór zależy od tego, czy bardziej zależy Wam na utrzymaniu wspólnego biznesu, czy na czystym rozstaniu, gdy współpraca przestanie działać. Najlepiej działa kombinacja ułożona w drabinę: najpierw mechanizmy miękkie, na końcu wyjście jednego z Was. Poniżej 13 elementów, z których buduje się taką drabinę.
Bez definicji pata żaden mechanizm się nie uruchomi, bo każda ze stron będzie twierdzić, że pata nie ma albo że to druga strona go wywołała. Definicja powinna odpowiadać na pięć pytań:
Warto też zabezpieczyć się przed patem wywołanym celowo, np. przez wspólnika, który blokuje sprawę tylko po to, żeby uruchomić wykup po korzystnej dla siebie cenie. Pomaga okres karencji (np. brak możliwości uruchomienia mechanizmów wyjścia w pierwszych 24 miesiącach działalności spółki) i wyłączenie spraw drobnych z procedury.
Sprawy zastrzeżone (reserved matters) to decyzje, które wymagają zgody obu wspólników. Na starcie szeroki katalog wygląda bezpiecznie, ale po pierwszym sporze oznacza, że zablokować można nawet zakup laptopa powyżej limitu. Katalog powinien obejmować decyzje strategiczne: zmianę umowy spółki, wejście inwestora, zbycie przedsiębiorstwa, zadłużenie powyżej progu, transakcje z podmiotami powiązanymi ze wspólnikiem. Bieżące prowadzenie firmy zostaje w zarządzie, z jasnym podziałem obszarów między członków zarządu.
Po stwierdzeniu pata wspólnicy mają określony czas, np. 14 albo 30 dni, na bezpośrednie negocjacje, najlepiej z obowiązkiem przedstawienia na piśmie własnej propozycji i jej uzasadnienia. Jeżeli wspólnikami są spółki, sprawa przechodzi na poziom ich zarządów albo właścicieli. Ten etap rozwiązuje zaskakująco wiele sporów, bo zmusza do przejścia od emocji do konkretnych liczb.
Mediator nie rozstrzyga sporu, tylko pomaga go rozwiązać. W konflikcie wspólników mediacja jest szczególnie przydatna, gdy spór dotyczy kilku spraw naraz (zaangażowanie, pieniądze, wizja), bo pozwala zawrzeć jedno porozumienie obejmujące np. sprzedaż udziałów, rozłożenie ceny na raty, rezygnację z funkcji w zarządzie i rozliczenie pożyczek. Umowa powinna wskazywać ośrodek mediacyjny albo sposób wyboru mediatora, termin na rozpoczęcie i maksymalny czas trwania mediacji.
Spór o liczbę, np. wycenę, budżet albo parametr techniczny produktu, lepiej rozstrzyga niezależny ekspert niż sąd. Wspólnicy zobowiązują się w umowie wspólników, że w określonych sprawach przyjmą rozstrzygnięcie biegłego rewidenta, rzeczoznawcy albo eksperta branżowego i zagłosują zgodnie z nim. To zobowiązanie działa między Wami, a jego naruszenie sankcjonuje kara umowna. Ekspert nie podejmie za Was uchwały, ale ustali wartość, od której zależy dalsze postępowanie.
Sąd polubowny (arbitraż) rozstrzyga spory prawne, np. o wykonanie umowy wspólników, o zapłatę kary umownej albo o uchylenie uchwały. Nie podejmuje decyzji biznesowych za wspólników, dlatego nie zastępuje mechanizmów z punktów 3 do 5. Zapis na sąd polubowny zamieszczony w umowie spółki wiąże spółkę, jej wspólników oraz organy spółki i ich członków (art. 1163 § 1 KPC). Zapis zawarty tylko w umowie wspólników wiąże wyłącznie strony tej umowy, więc przy sporach korporacyjnych warto mieć spójny zapis w obu dokumentach.
Kodeks spółek handlowych przewiduje głos decydujący tylko dla prezesa zarządu i tylko wtedy, gdy wprowadzi go umowa spółki (art. 208 § 8 KSH). To pewne narzędzie na poziomie zarządu, ale nie rozstrzyga remisu na zgromadzeniu wspólników.
Uprzywilejowanie jednego udziału jednego wspólnika (dwa albo trzy głosy) rozstrzyga remisy przy zwykłych uchwałach, a jednocześnie zostawia drugiemu wspólnikowi weto w sprawach wymagających dwóch trzecich głosów, w tym przy zmianie umowy spółki. Prawo do zysku i udział w majątku po likwidacji pozostają równe. Uprzywilejowanie musi być określone w umowie spółki (art. 174 § 2 KSH), a umowa spółki może uzależnić jego przyznanie od upływu terminu albo ziszczenia się warunku (art. 174 § 5 KSH). Jeżeli uprzywilejowanie ma obowiązywać tylko przez pewien czas, np. do wejścia inwestora, opiszcie to w umowie spółki od razu, bo późniejsze odebranie uprzywilejowania zmianą umowy wymaga zgody uprawnionego wspólnika (art. 246 § 3 KSH). Część praktyków dopuszcza uprzywilejowanie głosu tylko w wybranych sprawach, ale KSH tego wprost nie przewiduje, dlatego bezpieczniej uprzywilejować jeden udział we wszystkich sprawach i zostawić drugiemu wspólnikowi ochronę z progu dwóch trzecich.
Umowa spółki może przyznać każdemu wspólnikowi osobiste prawo powołania i odwołania jednego członka zarządu (art. 201 § 4 i art. 159 KSH). Dzięki temu pat wspólników nie zostawi spółki bez zarządu, a żaden wspólnik nie odwoła członka zarządu wskazanego przez drugiego. Słowa mają tu znaczenie: Sąd Najwyższy uznał, że uprawnienie do wskazania kandydata na członka zarządu nie pozbawia wspólników prawa do powołania innej osoby, a wiążący charakter wymaga wyraźnego postanowienia w umowie spółki (wyrok z 2 lipca 2015 r., V CSK 657/14). Zapis musi więc mówić o prawie powołania i odwołania, a nie o wskazaniu.
Wariantem jest zarząd trzyosobowy, w którym każdy wspólnik powołuje jednego członka, a trzeciego, niezależnego, obaj wspólnicy wybierają wspólnie. Umowa musi wtedy przewidywać, co się dzieje, gdy nie uzgodnicie osoby, np. wybór z listy przygotowanej przez niezależny podmiot.
Opcja call daje wspólnikowi prawo żądania, żeby drugi sprzedał mu udziały, a opcja put prawo żądania, żeby drugi je odkupił, po cenie ustalonej według zasad z umowy. Opcje uruchamia zdarzenie opisane w umowie: stwierdzony pat, odejście wspólnika z pracy w spółce, naruszenie zakazu konkurencji, zmiana kontroli nad wspólnikiem będącym spółką. Sąd Najwyższy zakwalifikował opcję sprzedaży udziałów zapisaną w umowie spółki jako umowę przedwstępną zależną od warunku potestatywnego, a odmowę zawarcia umowy sprzedaży jako podstawę roszczenia z art. 64 KC o wyrok zastępujący oświadczenie woli (wyrok z 11 marca 2016 r., I CSK 161/15). Żeby to roszczenie w ogóle powstało, opcja musi mieć właściwą formę, opisaną w sekcji o wykonalności.
Opcje są też narzędziem vestingu founderów. Wspólnik, który odchodzi z firmy przed upływem uzgodnionego okresu, sprzedaje część udziałów drugiemu po cenie zależnej od przyczyny odejścia: wyższej przy odejściu bez winy (good leaver), niższej przy rażącym naruszeniu umowy (bad leaver).
Shotgun, nazywany też rosyjską ruletką, działa w trzech krokach: wspólnik inicjujący wskazuje cenę za udział, drugi wspólnik w określonym terminie wybiera, czy po tej cenie sprzedaje swoje udziały, czy kupuje udziały inicjatora, a transakcja zostaje zamknięta w terminie z umowy. Inicjator nie wie, czy będzie kupującym, czy sprzedającym, więc ma interes w podaniu uczciwej ceny.
Na papierze mechanizm jest symetryczny, ale w praktyce premiuje wspólnika, który ma pieniądze poza spółką. Jeżeli jeden z Was ma majątek, a drugi trzyma prawie wszystko w udziałach, silniejszy finansowo może zaproponować cenę, której słabszy nie sfinansuje, nawet jeśli chciałby zostać w spółce. Dobra klauzula shotgun odpowiada więc także na pytania o czas na pozyskanie finansowania, możliwość rozłożenia ceny na raty z zabezpieczeniem, cenę minimalną ustaloną przez eksperta i skutki milczenia adresata oferty (zwykle uznanie, że sprzedaje).
Pod nazwą Texas shootout (Texas shoot-out) w praktyce funkcjonują co najmniej dwie procedury. W pierwszej obaj wspólnicy składają niezależnie zamknięte oferty ceny za udziały drugiej strony, zwykle u notariusza albo innej osoby zaufania, a autor wyższej oferty kupuje udziały drugiego po zaoferowanej przez siebie cenie. W drugiej adresat oferty inicjatora może ją przyjąć albo złożyć ofertę wyższą, co otwiera licytację z limitem rund. Nazwa nie ma znaczenia prawnego, więc umowa musi opisać procedurę krok po kroku: kto składa oferty, gdzie i kiedy się je otwiera, co przy równych ofertach, jak liczona jest cena i kiedy następuje zapłata.
Czasem najlepsze rozwiązanie to sprzedaż 100% udziałów inwestorowi, a nie wykup jednego wspólnika przez drugiego. Klauzula drag along pozwala wspólnikowi, który znalazł kupca, zobowiązać drugiego do sprzedaży udziałów na tych samych warunkach, a tag along daje prawo przyłączenia się do sprzedaży. W spółce 50/50 standardowy drag along nie działa, bo zwykle wymaga większości, której żaden z Was nie ma. Rozwiązaniem jest zapis, że po bezskutecznym wyczerpaniu wcześniejszych etapów każdy wspólnik może uruchomić proces sprzedaży całej spółki przez niezależnego doradcę, a drugi musi sprzedać, jeżeli cena nie jest niższa od wyceny eksperta. Takie zobowiązanie zabezpiecza się karą umowną i nieodwołalnym pełnomocnictwem do zbycia udziałów, udzielonym w formie wymaganej dla zbycia, czyli z podpisem notarialnie poświadczonym (art. 99 § 1 i art. 101 § 1 KC w związku z art. 180 § 1 KSH) [X: link do artykułu o rozwodnieniu udziałów, jeśli chcemy pokazać relację drag along i wejścia inwestora].
Skuteczna procedura deadlock to drabina z terminami: definicja pata, negocjacje, mediacja albo ekspert, a dopiero na końcu wyjście jednego wspólnika albo sprzedaż spółki. Każdy szczebel ma termin w dniach i skutek bezczynności, żeby żadna ze stron nie mogła zatrzymać procedury samym milczeniem.
Terminy są przykładowe. Dobiera się je do tempa biznesu, cyklu finansowania i tego, jak długo spółka może funkcjonować bez spornej decyzji.
Najwięcej sporów przy wykupie dotyczy ceny, a sformułowanie „cena rynkowa” zwykle nie wystarcza. Umowa powinna rozstrzygać:
Umowa wspólników jest wykonalna wtedy, gdy ma właściwą formę dla zobowiązań do sprzedaży udziałów, proporcjonalne kary umowne za naruszenie obowiązków niepieniężnych, określony czas trwania i spójny z nią zapis w umowie spółki. Bez tych elementów nawet najlepiej opisany mechanizm kończy się tylko roszczeniem o odszkodowanie, które trzeba udowodnić.
Sama umowa wspólników nie wymaga formy szczególnej (wyrok SA w Krakowie z 16 kwietnia 2021 r., I AGa 236/19). Inaczej jest z postanowieniami, które zobowiązują do sprzedaży udziałów: opcjami call i put, shotgunem, Texas shootoutem, drag along. Zbycie udziału wymaga formy pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi (art. 180 § 1 KSH), a strona umowy przedwstępnej może żądać zawarcia umowy przyrzeczonej tylko wtedy, gdy umowa przedwstępna spełnia wymagania co do formy umowy przyrzeczonej (art. 390 § 2 KC). Sąd Najwyższy potwierdził, że umowa przedwstępna zbycia udziałów zawarta w zwykłej formie pisemnej daje jedynie roszczenie o naprawienie szkody (wyrok z 30 stycznia 2015 r., III CSK 162/14).
Praktyczny wniosek: umowę wspólników z mechanizmami wykupu podpiszcie z podpisami notarialnie poświadczonymi. To jedna wizyta u notariusza, a różnica między roszczeniem o zawarcie umowy a roszczeniem o odszkodowanie jest w sporze zasadnicza.
Druga pułapka to termin. Roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta (art. 390 § 3 KC). Jeżeli drugi wspólnik odmówi sprzedaży udziałów po uruchomieniu opcji, pozew trzeba złożyć w ciągu roku.
Kara umowna zabezpiecza wyłącznie zobowiązania niepieniężne (art. 483 § 1 KC): obowiązek głosowania zgodnie z rozstrzygnięciem eksperta, udziału w procedurze, przestrzegania zakazu konkurencji, prawa pierwszeństwa czy zachowania poufności. Nie zabezpieczysz nią obowiązku zapłaty ceny za udziały. Tu potrzebne są odsetki, depozyt albo zabezpieczenie rzeczowe.
Kara należy się bez względu na wysokość szkody, ale sąd może ją zmniejszyć, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane albo kara jest rażąco wygórowana (art. 484 § 1 i § 2 KC). Dobrą ilustracją jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 16 kwietnia 2021 r. (I AGa 236/19). Porozumienie wspólników przewidywało karę w wysokości dziesięciokrotności wartości nominalnej każdego zbytego udziału za naruszenie prawa pierwszeństwa, czyli 1 500 000 zł. Sąd uznał ją za rażąco wygórowaną, bo jej zapłata pozbawiałaby wspólnika przeważającej części ceny uzyskanej ze sprzedaży udziałów, i obniżył ją do 300 000 zł, czyli dwukrotności wartości nominalnej udziałów. Kara powinna odstraszać od naruszenia, a nie robić z wspólnika zakładnika spółki.
Zobowiązanie bezterminowe o charakterze ciągłym wygasa po wypowiedzeniu, a przy braku umownych, ustawowych lub zwyczajowych terminów niezwłocznie po wypowiedzeniu (art. 365¹ KC). Umowa wspólników zawarta na czas nieoznaczony i bez okresu wypowiedzenia może więc zostać wypowiedziana w chwili, w której jest najbardziej potrzebna. Bezpieczniej wskazać czas oznaczony albo długi okres wypowiedzenia oraz postanowienia, które obowiązują także po zakończeniu umowy: poufność, zakaz konkurencji i kary umowne.
Głos oddany wbrew umowie wspólników jest ważny, a uchwała co do zasady wywołuje skutki. Powództwo o stwierdzenie nieważności przysługuje tylko przeciwko uchwale sprzecznej z ustawą (art. 252 § 1 KSH), a nie z umową wspólników. Sąd Najwyższy nie wykluczył, że naruszenie zasady dotrzymywania umów przy podejmowaniu uchwały może uzasadniać jej uchylenie jako sprzecznej z dobrymi obyczajami (wyrok z 7 maja 2009 r., III CSK 315/08), ale wymaga to spełnienia pozostałych przesłanek z art. 249 § 1 KSH. Wyrok zastępujący oświadczenie woli (art. 64 KC) nie zastąpi uchwały wspólników, dlatego realną sankcją za złamanie zobowiązań korporacyjnych jest kara umowna i mechanizm wykupu, a sprawy najważniejsze warto zakotwiczyć w umowie spółki.
Umowa wspólników 50/50 powinna regulować role founderów, działanie zarządu, sprawy zastrzeżone, definicję pata i procedurę deadlock, mechanizm wyjścia z wyceną, vesting, ograniczenia zbywalności, zakaz konkurencji, własność intelektualną, finansowanie spółki, sytuacje losowe, poufność, kary umowne, czas trwania i sposób rozwiązywania sporów.
Podział 50/50 sam w sobie nie jest błędem. Błędem jest 50/50 bez procedury na brak porozumienia. Struktura 51/49 rozstrzyga zwykłe uchwały, ale nie usuwa weta wspólnika mniejszościowego przy zmianie umowy spółki i pozwala wspólnikowi większościowemu pozwać drugiego o wyłączenie ze spółki.
Wybór struktury zależy od tego, jak naprawdę wygląda Wasza współpraca:
Przy każdej strukturze warto pamiętać o vestingu. Udziały przyznane bezwarunkowo na starcie mogą po kilku latach zostać przy osobie, która nie buduje już firmy, a struktura 50/50 to ryzyko zwielokrotnia.
Gdy konflikt w spółce 50/50 już trwa, kolejność jest odwrotna niż przy projektowaniu: najpierw zabezpieczasz bieżące funkcjonowanie spółki i ustalasz, jakie prawa naprawdę ma każda ze stron, potem negocjujesz wykup albo sprzedaż, a sąd zostawiasz na koniec.
Jeżeli zostajecie razem, zakończcie spór podpisaniem umowy wspólników. To najlepszy moment, bo oboje pamiętacie, ile kosztował brak procedury.
W popularnych poradnikach o spółce 50/50 powtarza się kilka uproszczeń, które w praktyce prowadzą do wadliwych zapisów. Każde z nich da się sprawdzić w przepisach:
Koszt umowy wspólników zależy od zakresu: czy potrzebujesz samej procedury deadlock, czy pełnej umowy z vestingiem, wyceną i mechanizmami wyjścia, oraz od tego, czy trzeba jednocześnie zmienić umowę spółki.
Koszty notarialne przy zmianie umowy spółki i przy poświadczeniu podpisów są osobną pozycją, płaconą bezpośrednio notariuszowi.
W cenie jedna tura poprawek, konsultacje dotyczące dokumentu i instrukcja wdrożenia: co podpisać z podpisami notarialnie poświadczonymi, jakie uchwały podjąć i w jakiej kolejności.
Opisz, jak dziś wygląda Twoja spółka. Wycenę dostaniesz do 60 minut w dni robocze.
To umowa dwóch wspólników spółki z o.o., z których każdy ma połowę udziałów, zawierana obok umowy spółki. Określa sposób podejmowania decyzji, procedurę na wypadek pata decyzyjnego, wycenę i wykup udziałów. Wiąże tylko jej strony, nie trafia do KRS i nie wymaga formy notarialnej.
Tak, jeżeli wspólnicy wnoszą porównywalny wkład i mają spisaną procedurę na brak porozumienia. Bez niej każdy wspólnik może zablokować każdą uchwałę, a ustawowe drogi wyjścia, takie jak wyłączenie wspólnika, są przy 50/50 praktycznie niedostępne.
Uchwała nie zapada, bo wymaga bezwzględnej większości głosów (art. 245 KSH). Spółka nie zatwierdzi sprawozdania, nie wypłaci dywidendy, nie zmieni zarządu ani umowy spółki. Przy dwuosobowym zarządzie bez głosu decydującego prezesa pat obejmuje też bieżące decyzje.
Nie przez sąd. Powództwo o wyłączenie wymaga, żeby żądający wspólnicy mieli więcej niż połowę kapitału (art. 266 KSH), a umowa spółki nie może tego progu obniżyć. Zostaje wykup, mechanizm z umowy wspólników albo umorzenie automatyczne przewidziane w umowie spółki.
Nie. Wystarczy forma pisemna. Postanowienia zobowiązujące do sprzedaży udziałów, np. opcje call i put albo shotgun, warto jednak podpisać z podpisami notarialnie poświadczonymi. Bez tej formy druga strona odpowiada tylko odszkodowawczo i nie można żądać zawarcia umowy sprzedaży.
Jeden wspólnik wskazuje cenę za udział, a drugi wybiera, czy po tej cenie sprzedaje swoje udziały, czy kupuje udziały inicjatora. Mechanizm wymusza uczciwą cenę, ale premiuje wspólnika z pieniędzmi poza spółką, dlatego potrzebuje terminów na finansowanie i zabezpieczenia zapłaty.
Częściowo. Wspólnik z 51% podejmuje zwykłe uchwały, ale zmiana umowy spółki, rozwiązanie spółki i zbycie przedsiębiorstwa wymagają dwóch trzecich głosów, więc wspólnik z 49% nadal je blokuje. Jednocześnie wspólnik większościowy może pozwać mniejszościowego o wyłączenie ze spółki.
Tak. Umowę wspólników można zawrzeć w każdej chwili, także w spółce założonej przez S24. Najlepiej zrobić to przed pierwszym sporem, bo zabezpieczenia wymagające zmiany umowy spółki potrzebują dwóch trzecich głosów, czyli przy 50/50 zgody obu wspólników.
Tylko wyjątkowo. Trwały pat wspólników o równych udziałach może być ważną przyczyną rozwiązania spółki (art. 271 pkt 1 KSH), ale według Sądu Najwyższego sam głęboki konflikt nie wystarcza, a rozwiązanie jest ostatecznością, gdy innych środków nie da się zastosować.
O autorze.
Łukasz Gębczyk, CEO i founder Lexable. Prawnik pracujący z founderami i spółkami przy umowach spółki, umowach wspólników, umowach inwestycyjnych i dokumentach korporacyjnych, a także przy sporach między wspólnikami.
O Lexable.
Lexable to kancelaria prawna dla firm, które działają w internecie, a dla większych spółek zewnętrzny dział prawny do wynajęcia. Cena za dokument znana przed zleceniem, termin podany przed pracą, wycena w 60 minut w dni robocze.
Zastrzeżenie.
Artykuł ma charakter informacyjny, nie zastępuje analizy konkretnej spółki i nie stanowi porady prawnej. Dobór mechanizmów zależy od treści umowy spółki, składu zarządu, sytuacji finansowej wspólników i planów wobec inwestorów. Stan prawny na 28 października 2026 r.
Czytaj dalej: